NATURA W DOMU
– czyli naturalne ozdoby na pierwszym planie (ceramika, wiklina, trawa morska, drewno, rattan, juta, sznurek, szkło) Wszystko co musisz wiedzieć w pastylce!

 

Nie każdy je lubi, nie każdy się dobrze czuje ale myślę, że wszyscy wiemy, że natura potrafi się doskonale prezentować w prawie każdym stylu wnętrzarskim.
W ostatnich latach możemy obserwować silne wpływy stylu eco, boho, loft, scandi, rustic. Stworzyły one idealną przeciwwagę dla nowoczesnego minimalizmu. To one zawładnęły rynkiem dekoracji i umocniły swoją pozycję już na stałe. Stało się tak dlatego, że coraz więcej uwagi poświęcamy środowisku, zasobom odnawialnym, życiu w stylu zero waste. Zaczynamy dostrzegać potrzebę recyclingu i dbania o to, co pozostawimy po sobie. Troska o środowisko, to również troska o nas samych, więc bycie eko pojawia się również, gdy mowa o projektowaniu wnętrz (eko farby, eko meble, eko dodatki, eko materiały budowlane). Cudowne w tych stylach jest to, że można łączyć wiele materiałów uzyskując różne efekty.
Wszystko ładnie pięknie tylko jak zrobić by nie przesadzić i sobie poradzić?


Oto garść wskazówek, które mogą Wam w tym pomóc.

Po pierwsze (moja złota zasada, która zapewne jeszcze się pojawi w moich wpisach i którą mam nadzieję rozwinąć w osobnym wpisie czyli MINIMALIZM). 

Polecam niewielką ilość dodatków, niech są wybrane sercem, przemyślanie bez zbędnego pośpiechu, który narzuca nam świat. Dajmy sobie czas, niech nasze wnętrza ewoluują wraz z nami. Dajmy sobie przyjemność z powolnego dekorowania, ubierania naszych wnętrz by uniknąć późniejszego przesytu i przytłoczenia. Doceńmy oddech, przestrzeń (tą w środku jak i na zewnątrz).



2. Drugie.
Możemy łączyć wszystkie elementy ze sobą w różnych konfiguracjach. Jednak pamiętajmy o harmonii w materiale i kolorze (możemy ją oczywiście przełamać mocniejszym akcentem jeśli lubimy).

3. Trzecie.
Tło (czyli kolory ścian) – wszystkie odcienie bieli, szarości, oliwki, wszystkie kolory ziemi … ale również granat czy butelkowa zieleń, pudrowy róż czy brudny błękit będą idealnym tłem dla naszych kompozycji. Osobiście jestem absolutną fanką bieli! Jeśli jesteśmy przy temacie ścian, to warto pamiętać, że wykończenie ich wcale nie musi być idealne „na blachę”, wszelkie chropowatości i struktury mile widziane 🙂

 

 

4. Czwarte.
Przemyślcie co możecie zrobić sami. Rozejrzyjcie się po swoich mieszkaniach, bo może już macie ‚idealny mebel” lub dodatek, który tylko wymaga małego liftingu? Czasami mała zmiana koloru i już jest nowy, idealnie pasujący do reszty element! Zerknijcie do szafy ze starymi swetrami, niektóre aż się proszą o przerobienie na tak modne w tej chwili (i niebotycznie drogie) poszewki na poduchy. Niech każda jest inna! Warto odwiedzać sklepy z używanymi meblami i dodatkami. To prawdziwa skarbnica dla kogoś z wyobraźnią! Sięgajcie po rękodzieło. Lepiej kupić jedną wartościową rzecz, która wspiera ludzi wkładających serce w swoje prace niż pięć chińskich wyprodukowanych maszynowo.

 

 

 

5. Piąte.
Chodźcie na spacery i szukajcie gałęzi, traw, mchu, szyszek… w niewielkiej ilości pięknie uzupełnią sezonową dekorację!

6. Szóste
Pamiętajcie – MEBLE – mogą być w bardzo prostej formie np. drewniana ławka przy masywnym prostym stole w połączeniu z fikuśnym fotelem plecionym z rattanu lub wikliny stworzą idealny tercet.

 

 

 

7. Siódme.
Tkaniny – najważniejsze NATURALNE! Żadnych sztuczności i połyskujących na materiale kwiatków! Niech króluje len, bawełna, aksamity różnego rodzaju, filc, wełna, rafia, juta, skóry… niech zdobią nasze okna, stoły, kanapy i łóżka! Jeśli brakuje Ci wzoru sięgnij po naturalne koronki czy haftowane materiały! To jest piękne!

8. Ósme.

Rośliny – nie zapominajcie o nich! Polecam utrzymanie donic w jednej estetyce.

WAŻNE – w małych wnętrzach lepiej jedną dużą roślinę niż milion małych porozstawianych po wszystkich parapetach i półkach!

9. Dziewiąte
Światło – to jeden z najważniejszych elementów wpływających na odbiór wnętrza. Nie bójcie się mieszać kolorów światła (neutralnie białego z ciepłym imitującym zachodzące słońce). Zdecydowanie NIE polecam ziemnej barwy. Nie ograniczajcie się też do jednego źródła światła (np. na suficie), światło buduje nastrój, powoduje, że wnętrze staje się plastyczne, czasami malarskie. Zwisy, lampiony, kinkiety, lampy podłogowe czy stołowe, świeczniki przepięknie udekorują i jednocześnie wieczorową porą zbudują klimat i podkreślą kolorystykę i piękno naturalnych dodatków.

Życzę Wam dużo radości z urządzania Waszych domów!
W razie potrzeby służę pomocą 🙂

Marta Potulska 

Projektant wnętrz, fotograf, grafik.

Projektuje wnętrza, zajmuje się designem oraz identyfikacją wizualną. Jest również doświadczonym fotografem i grafikiem. Szczęśliwa opiekunka królika Serdelka.

Tel. 692 895 075